Lato to najbardziej wymagający okres do treningów. Wydaje się, że pogoda sprzyja, bo słońce świeci, jest ciepło i przyjemnie, więc robienie treningu, to bułka z masłem. Niestety bardzo łatwo można zrobić krok w tył jeśli chodzi o naszą formę, bo organizm walczy na pełnych obrotach z odprowadzaniem ciepła.

Nie mogę pojąć jak niektórzy trenują w niedzielne południe, gdy na dworze jest 30 stopni. Próbowałem robić takie treningi, przebiegłem 2 maratony w upale i wiem, że jest to wyniszczające dla organizmu.
Nie dość, że musi walczyć z temperaturą, to jeszcze z wysiłkiem.

Latem trzeba zmienić trochę swój plan treningowy i dostosować do upałów. Poniżej zapiszę wam kilka wskazówek, dzięki którym zrobicie dobry trening i nie obciążycie zbyt mocno swojego ciała.

1. Biegaj jak jest chłodno

Najlepiej biegać o poranku. Jeśli nie biegaliście nigdy o świcie, to na początku będzie ciężko przestawić swój cykl dobowy (mi to zajmuje ok 1- 2 tygodni). Pół godziny mniej przed telewizorem wieczorem i pół  godziny szybciej budzik z rana, żeby zrobić trening, zamiast zostawiać go na wieczór.
Wieczorem, mimo że słońce zachodzi, to powietrze i ziema są mocno nagrzane. Poza tym jest ciemniej, lata sporo owadów.

2. Biegaj w lesie, parku, przy zbiornikach wodych

W takich miejscach jest chłodniej, a rano czuć fajne, rześkie powietrze. Asfalt pochłania mnóstwo ciepła, które oddaje później przez cały wieczór. Jak biegnę wieczorem tuż przy ulicy, to mam wrażenie jakbym biegł wzdłuż grzejnika.

3. Ubieraj syntetyczne koszulki

Nie ogarniam jak można biec w bawełnianej koszulce w czasie upału. Zimą też tego nie ogarniam, ale pzostajemy w temacie wysokiej temperatury. Bawełniana koszulka słabo przepuszcza powietrze i wolno schnie. Bieg w mokrej koszulce nawet w 30 stopniach nie jest przyjemny. Syntetyczne koszulki nie są drogie i można sobie kupić 1-2 pary, żeby trenować w komfortowych warunkach.

4. Odpowiednio nawadniaj się

Największy błąd to wlać w siebie litr wody “na zapas”. Nie ma czegoś takiego. Organizm może wchłonąć ok. 0,5 litra płynu na godzinę. Nadmiar zostanie wydalony z moczem. Najlepiej co najmniej godzinę przed biegiem pić często, ale małe ilości.
W trakcie biegu też dobrze jest uzupełniać płyny, ale wszystko zależy od długości i intensywności treningu.

Pamiętajcie, że odwodnienie organizmu o kilka procent, powoduje spadek wydolności o kilkadziesiąt procent.

5. Rób przerwy

Jak czujecie nagłe uderzenie gorąca od środka, to zwolnijcie tempo albo zróbcie krótką przerwę. Więcej szkód przyniesie takie katowanie organizmu niż korzyści.

6. Chroń głowę

Najlepsze chyba są chustki (bandanki). Przez głowę odprowadzane jest najwięcej ciepła, dlatego nie możemy zablokować naszego naturalnego intercoolera. Dobrze jednak chronić głowę przed słońcem, żeby nie dostać udaru. Pamiętam, że kiedyś po 10km biegu dostałem nagle wodnistych bąbli na całym ciele i świat zaczął wirować. To był już koniec biegu dla mnie.

Ogólnie nie polecam biegania w upale. Jeśli nie bierzecie udziału w ultramaratonie na pustyni, to nie ma sensu katować się w pełnym słońcu. Lepiej poświęcić ten czas na inne aktywności.