1. Nie noś słuchawek na uszach
słuchawki do uszu

Nasz słuch działa na prostej zasadzie, która wykorzystuje prędkość dźwięku. Do jednego ucha zawsze wpada z milisekundowym opóźnieniem, dzięki czemu wiemy, z którego kierunku dochodzi dźwięk. Jeśli słuchacie głośno muzyki, to jest spora szansa, że nie usłyszycie rozpędzonej ciężarówki, która wali w wasze plecy.
Jeśli już słucham muzyki to tylko z 1 słuchawką w uchu albo tak, że słyszę jeszcze odgłosy z otoczenia.

2. Szukaj miejsc ucieczki
zaułek

Jeśli idziesz po wąskim chodniku albo czekasz na przystanku to analizuj otoczenie. Gdzie znajduje się murek, filar, drzewo, wnęka np. wejście do bramy. Twój mózg podświadomie zapamięta takie schronienie i gdy nagle coś będzie chciało przerobić ciebie w paprykarz, to odskoczysz tam automatycznie.
Nie dopuść do stania w miejscu, z którego nie możesz szybko uciec.

3. Wykorzystuj naturalne osłony
survival w mieście

Nigdy nie stoję w wiacie przystankowej, bo to klatka do miażdżenia żeber. Nie możesz z niej szybko uciec i nic cię w niej nie osłania. Lepiej stanąć za wiatą, bo pochłonie część siły uderzenia autobusu albo samochodu.
Sporo wypadków dochodzi właśnie na przystankach, gdy w skupisko ludzi wjeżdża samochód. Zobacz co możesz wykorzystać za osłonę: drzewo, lampę, hydrant. Wszystko co nie ogranicza ci widoczności i jest zdolne do zatrzymania pojazdu.

4. Jedź rowerem zawsze po lewej stronie jezdni
survival w mieście

Jeśli samochody przecinają twój pas jazdy, to będziesz je widział zawsze przed sobą. Dzięki temu dłużej będziesz unikać gipsu.

5. Siadaj na kołach autobusu
autobus miejski

Z jakiegoś wykładu z polibudy zapamiętałem, że statystycznie miejsca tuż nad osiami autobusu są najbezpieczniejsze i najwięcej osób wychodzi bez szwanku, gdy zajmują właśnie te miejsca.
Nie wiem za bardzo co jest tego przyczyną, ale jeśli możesz to siadaj nad kołami i najlepiej od strony pobocza.

6. Nie stój na krawężniku
krawężnik

Wkurzają mnie ludzie, którzy czekają na przejście przez jezdnię i stoją tuż przy krawężniku.
Stawajcie metr od jezdni. Być może ten ułamek sekundy więcej na waszą reakcję uratuje was przed kolizją.

7. Uważaj na przejścia z wyspami
przejście

Skoro poruszyłem temat przejść dla pieszych, to rozszerzę go jeszcze o podwójne przejścia, z wyspami.
Często mają podwójną sygnalizację, ale zanim wejdziecie na jezdnię, to zwróćcie uwagę którego odcinka dotyczy. Najwięcej zamieszania wprowadza sygnalizacja dźwiękowa, bo odruchowo ruszamy, ale zielonej jest dopiero po drugiej stronie wyspy.
I jeszcze jedno. Jeśli jesteście na 1 połowie przejścia z wyspą, to nie znaczy, że kierowcy mają obowiązek przepuszczenia was na drugiej połowie. Zamiast stać jak kołek pomiędzy samochodami, lepiej poczekajcie na moment, aż spokojnie przekroczycie całą jezdnię za jednym razem.

8. Zielone światło nie daje pierwszeństwa
zielone światło

Zawsze chociaż kątem oka strzelam, czy ktoś nie wchodzi albo nie nadjeżdża mi z boku.

9. Patrz pod czym stoisz lub parkujesz
drzewo

Parkowanie pod drzewami podczas mocnych wiatrów lub burzy, to niezbyt dobry pomysł. Parkuj z dala od drzew, jeśli chcesz uniknąć rozczarowania, które można było przewidzieć.

10. Chroń głowę
kask rowerowy

W komunikacji miejskiej zwróć uwagę przed czym siedzisz lub stoisz. W przypadku zderzenia prawdopodobnie twoja głowa zatrzyma się właśnie na tym miejscu.
Zakładaj kask jeśli jedziesz na rowerze lub rolkach.  Chociaż nie ma badań, które potwierdzałyby skuteczność kasków, to przynajmniej nie rozetniesz sobie głowy o nisko zawieszony znak.
Jak lecisz do tyłu na oblodzonym chodniku, to przyciągnij mocno głowę do klatki. W ten sposób obijesz sobie tylko plecy.

Teren zurbanizowany to wbrew pozorom bardzo nieprzyjazne środowisko. Oczywiście nie można popadać w paranoję i bać się wyjścia z domu, ale jeśli można coś przewidzieć albo ograniczyć konsekwencje, to czemu tego nie robić.
Najważniejsze to myśleć, obserwować i przewidywać. Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu, ale większość niebezpiecznych sytuacji wynika z naszej nieuwagi i głupoty.
A, i jeszcze jedno. To nie prędkość zabija, tylko jej nagłe wytracenie.